Powiat limanowski potrafi srogo zaskoczyć. Właściwie trudno znaleźć drugie takie miejsce w Małopolsce, w którym na stosunkowo niewielkim obszarze przenika się tak wiele różnych opowieści. Kiedy pewnego słonecznego dnia popijałam kawę w Kasinie Wielkiej, podziwiając widok tak absurdalnie piękny, że aż nierealny, zadałam sobie pytanie – co ja tu robię DOPIERO KURDE TERAZ? No przecież Kraina Gorców i Beskidu Wyspowego oferuje doświadczenia i miejsca wprost zniewalające, a ja tak sobie ją ważyłam lekce. Owszem, kilka razy pochodziłam po tutejszych szlakach górskich, ale potem fru do domu i tyle mnie na Limanowszczyźnie widzieli.
Za tak rażącą ignorancję limanowską jestem gotowa okładać się gałązką jarzębiny, a potem zjeść podwójną porcję surówki z selera i doprawić gotowaną brukselką! Ale zanim poddam się tym torturom, zebrałam dla Was kilka super pomysłów na wycieczki w powiecie limanowskim. Proszę je zaplanować, uskutecznić w trybie pilnym i dać się porwać tej fascynującej krainie. Będzie to najlepszy romans w jaki się w tym roku wdacie, albowiem nie zakończy się łzami i późniejszym pisaniem do ex SMS-ów po pijaku, lecz wielką miłością!
Powiat Limanowski – najciekawsze atrakcje i miejsca, które warto zobaczyć
Kasina Ski & Bike Park – idealne miejsce dla sportowych świrów
Są ludzie, którzy jadą w góry żeby podziwiać widoki, oddychać świeżym powietrzem i w spokoju kontemplować piękno przyrody. Są też tacy, którzy patrzą na stromą górę i myślą – a zjadę sobie z niej na rowerze/nartach! Do tej grupy zalicza się mój towarzysz życia i właśnie z myślą o takich poszukiwaczach adrenaliny powstał Kasina Ski & Bike Park w Kasinie Wielkiej.


Kasina Ski & Bike Park w Kasinie Wielkiej to największy ośrodek narciarski najbliżej Krakowa. Zimą królują tu narty i snowboard, a gdy śnieg znika, stoki przejmują miłośnicy dwóch kółek. Na narciarzy czekają trzy trasy o łącznej długości 2,7 km, natomiast rowerzyści mogą poszaleć na czterech trasach zjazdowych liczących razem aż 11 km. Całość obsługuje nowoczesna kolej krzesełkowa.
Położenie ośrodka w samym środeczku Beskidu Wyspowego zapewnia stuprocentowe oczarowanie okolicą i słuchajcie, nawet nie musicie uprawiać sportu, żeby cieszyć się z uroków tego miejsca. Dlaczego? Bo dla usportowionych inaczej mają tu inne atrakcje – przepiękny taras widokowy oraz bardzo nietypowe muzeum, o którym już Wam spieszę donieść!
Muzeum Motorowerów Moped Retro w Kasinie Wielkiej
Jako ogromna fanka muzeów nietypowych musiałam tu wpaść! I Wam też polecam, bo według mnie to jedno z najciekawszych muzeów w Małopolsce! To prawdziwa gratka dla miłośników motoryzacji, a także ciekawostkowiczów. Możecie się tutaj dowiedzieć, gdzie powstał pierwszy dystrybutor paliwa, kto wymyślił kask i jakim motorowerem przemierzył Argentynę Che Guevara.

Muzeum powstało z pasji dwóch kolekcjonerów, którzy przez lata wyszukiwali i remontowali zabytkowe motorowery w różnych zakątkach Europy. Zgromadzili niemal 400 eksponatów, z których około 100 można dziś podziwiać na wystawie. Muzeum mieści się przy górnej stacji wyciągu Kasina Ski & Bike Park, więc już samo dotarcie na miejsce może być małą przygodą! Do wyboru macie przejażdżkę kolejką krzesełkową lub spacer szlakiem turystycznym. Jeśli lubicie takie muzealne podróże w przeszłość, to Moped Retro jest wprost idealnym miejscem, żeby przenieść się do świata dawnej motoryzacji.
Rezerwat Przyrody Śnieżnica
Powiat limanowski ma fantastyczną umiejętność uwodzenia sobą miłośników przyrody i górskich wędrówek. Robi to tak lekko i nienachalnie, że nim się spostrzeżcie, malownicze szlaki, rozległe panoramy Beskidu Wyspowego i Gorców oraz lasy, w których łatwiej spotkać sarnę niż drugiego turystę, zawładną całym Waszym jestestwem. Wiem co mówię, bo po ostatnim wypadzie siedzę z nosem w mapie i planuję kolejne wycieczki. A winny temu jest Rezerwat Przyrody Śnieżnica, położony na zboczach góry o tej samej nazwie. Poszłam sobie na krótką przebieżkę, czekając aż mój ulubiony człowiek skończy skakać na rowerowych hopkach i powiem Wam, że zauroczyłam się tym miejscem bardzo!

Rezerwat powstał w 1968 roku, aby chronić fragment naturalnego lasu bukowego, który pamięta czasy, gdy jeszcze nikt nie wędrował po górach. Wśród starych, rozłorzystych drzew schronienie znalazły tu liczne gatunki żyjątek, wszelkich, a sama trasa na szczyt Śnieżnicy (1006 m n.p.m.) przez leśne dukty podnosi poziom uspokojenia duszy do wartości granicznych. Na szczyt można dotrzeć między innymi niebieskim szlakiem z Gruszowca w około godzinę lub w 40 minut spod górnej stacji wyciągu Kasina Ski & Bike Park. Czy polecam? Bez dwóch zdań!
Szlak Wież Powiatu Limanowskiego – dla tych, którym ciągle mało widoków!
Skoro już jesteśmy przy wędrowaniu, to tak się składa, że mam dla Was super pomysł na górską przygodę! Oczywistym jest, że Beskid Wyspowy i Gorce kuszą malowniczymi szlakami i pagórkami, z których rozciągają się fantastyczne panoramy, ale jeśli komuś samo zdobycie góry nie wystarcza, zawsze może wspiąć się jeszcze kilka metrów wyżej! Wszystko za sprawą licznych wież widokowych, które pozwalają spojrzeć na region z zupełnie innej perspektywy.
Żeby ułatwić odkrywanie tych miejsc, powstał niedawno Szlak Wież Powiatu Limanowskiego. Na specjalnie przygotowanej mapie turystycznej znajdziecie pięć propozycji górskich wędrówek prowadzących do sześciu wież widokowych. Wśród nich są trasy na Mogielicę (1170 m n.p.m.), najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego, a także na Gorc, Modyń, Skiełek, Kamionną i Jaworz.

Każda z tych gór ma swój charakter, a widoki ze szczytów potrafią wynagrodzić nawet najbardziej upierdliwe podejścia (tak, muszę Was zmartwić, niektóre dają w kość). Na mapie znajdziecie praktyczne informacje o długości tras, przewyższeniach, czasie przejścia i stopniu trudności. Można więc wybrać zarówno krótszą wycieczkę, jak i całodniową wyprawę, po której Wasze nogi będą miały własne zdanie na Wasz temat. Bezpłatną mapę Szlak Wież Powiatu Limanowskiego można otrzymać w punktach informacji turystycznej w Limanowej i na Zalesiu.
Jeśli więc właśnie zastanawiacie się, gdzie wybrać się w góry w Małopolsce, powiat limanowski ma naprawdę sporo do zaoferowania. A zdobywanie kolejnych wież widokowych może szybko stać się Waszym małym uzależnieniem. Skoro weszliście już na jedną, to dlaczego nie sprawdzić widoków z pozostałych pięciu? Do niczego nie namawiam, pokazuję tylko możliwości!

Limanowski Szlak Nafty – na tropie Nafciaków
Jestem wielką fanką odkrywania świata śladami kogoś lub czegoś. W Małopolsce uwielbiam to, że historie naszych miast można poznać poprzez tropienie przeróżnych postaci. W Krakowie mamy smoki, w Tarnowie maszkarony, w Olkuszu Gwarki, a w Limanowej.. Nafciaki! Te sympatyczne figurki z brązu, rozsiane po różnych zakątkach miasta, przypominają o przemysłowej przeszłości regionu, a konkretnie o dawnej rafinerii ropy naftowej w Sowlinach. Bo choć Limanowa kojarzy się przede wszystkim z górami i pięknymi widokami, niegdyś miała również całkiem sporo wspólnego z „czarnym złotem”.

Fot. Michał Wojtas, Archiwum Lokalnej Organizacji Turystycznej Powiatu Limanowskiego.
Każdy Nafciak ma swoje imię i własną historię, a odnajdywanie kolejnych figurek zamienia zwykły spacer w grę terenową. To trochę jak poszukiwanie skarbów, tyle że zamiast skrzyni pełnej złota czeka na Was niewielki jegomość z brązu. Szlak Nafty w Limanowej to świetna atrakcja dla rodzin z dziećmi, choć podejrzewam, że dorośli równie szybko dadzą się wciągnąć w poszukiwania. W odkrywaniu kolejnych Nafciaków pomaga specjalna mapa, dzięki której można przy okazji poznać ciekawe zakątki Limanowej i dowiedzieć się czegoś o jej historii. To doskonały pomysł na niespieszny spacer po mieście i miłą odmianę od górskich wędrówek.
Szlak Sielskich Zagród – wsi spokojna, wsi wesoła!
Szlak Sielskich Zagród to szlak skrojony na miarę naszych potrzeb, bo czyż jest w życiu coś, czego pragniemy bardziej niż odrobiny świętego spokoju i sielskości? Jeśli zastanawiacie się, co warto zobaczyć w powiecie limanowskim, koniecznie poznajcie Szlak Sielskich Zagród! To ciekawa inicjatywa turystyczna, która pozwala odkryć mniej znane atrakcje Beskidu Wyspowego i Gorców, poznać lokalne tradycje oraz poczuć klimat dawnej małopolskiej wsi.
Na szlaku czekają klimatyczne gospodarstwa, regionalne ciekawostki i warsztaty przybliżające życie dawnych mieszkańców tych terenów. Jednym z miejsc wartych odwiedzenia jest Skansen na Jędrzejkówce w Laskowej, położony w powiecie limanowskim, gdzie można zobaczyć tradycyjną zabudowę i przekonać się, jak kiedyś wyglądała codzienność. Szlak Sielskich Zagród to świetny pomysł na tematyczne zwiedzanie Małopolski, szczególnie dla tych, którzy szukają nietypowych atrakcji turystycznych.

Wyspy Dobrego Smaku – Limanowszczyzna do zjedzenia
Całkiem niedawno pisałam Wam o tym nowym szlaku kulinarnym na mapie Małopolski. Przypomnę przy okazji tego wpisu raz jeszcze, gdyż nie od dziś wiadomo, że w odwiecznej walce serca z rozumem i tak zawsze wygrywa żołądek. Będąc w powiecie limanowskim, koniecznie sprawdźcie na własnym przewodzie pokarmowym, jak wielkim dobrem jest ten skrawek świata. Zaplanujcie zjedzenie Limanowszczyzny do ostatniego okruszka, ostatniej dokładki i do momentu, kiedy zgaszą światło.
Największą siłą Wysp Dobrego Smaku jest ich kompaktowość. Wystarczy rzucić okiem na mapę i przekonać się, że wszystkie te pyszne miejsca leżą całkiem niedaleko siebie. Jedyne, co nam pozostaje, to przestać walczyć z pokusą zjedzenia wszystkiego i po prostu się jej poddać. Być może za te spałaszowane zapiekanki z Limanowej, za wszystkie opróżnione słoiki z lodami od Lody i Spółka, za chrupiące kotlety w bułce w Szczyrzycu, czy za pyszną śliwkę suszoną pod kruszonką pójdziecie do piekła, ale jak to mówią- tylko Wasz brzuszek może Was osądzić!

Jeśli myślicie, że wyczerpałam już temat atrakcji powiatu limanowskiego, to nie ze mną te numery! Ten niepozorny kawałek Małopolski ma jeszcze tyle do zaoferowania, że prędzej skończą mi się wolne weekendy, niż pomysły na kolejne wycieczki! Nie pozostaje mi więc nic innego, jak dalej przemierzać Limanowszczyznę wzdłuż i wszerz, zaglądać w jej mniej oczywiste zakamarki i sprawdzać, czy rzeczywiście jest tam tak pięknie, jak powiadają. A za jakiś czas znów podrzucę Wam kolejną porcję pomysłów na małe i duże wyprawy, także do usłyszenia bardzo prędkiego!



Zadanie sfinansowano ze środków Województwa Małopolskiego
Fajny wpis? Będzie mi ogromnie miło, jeśli zostawisz komentarz lub puścisz mój tekst dalej w świat!
A jeśli masz ochotę na więcej podróżniczych inspiracji:
a) Po dawkę humoru, ciekawych historii i rozmów o podróżach – zajrzyj na mój FACEBOOK
b) Po zdjęcia z drogi, śmieszne rolki i całkiem niepoważne relacje z podróży – chodź na mój INSTAGRAM
Jeśli ten tekst jest dla Ciebie wartościowy i nie żałujesz poświęconego czasu na czytanie, możesz postawić mi kawę. To pomoże mi zaplanować kolejne podróże i przygody, z których tworzę takie treści! Dziękuję:*


3 komentarze
Sztosem… czyli w moim języku bez „wodotrysków i podświetlenia led”
zachwytem!
Zgadza się ..jest tam kilka perełek które dosiadałem lub chchcialem dosiadać
..młoda damo lansujaca się na małolata sypiącego tekstem z rankingu 'słowa roku’
😉
..ot żarcik taki nie umniejszający szacunku dla gry Twoich słów.
Serdecznie pozdrawiam
Wypada podziękować za konkret podpowiedzi.
Do Muzeum Motorowerów jadę już od lat.
Przejeżdżam obok , a dojechać jakoś nie dane było .
Jakoś tak..
Muzeum motorowerów jest sztosem! Nie spodziewałam się, że ich historia jest taka ciekawa!