Home DOLNY ŚLĄSKDolny Śląsk – gdzie jechać, co zobaczyć i jak zaplanować wyjazd?

Dolny Śląsk – gdzie jechać, co zobaczyć i jak zaplanować wyjazd?

by Delko Magda Delkowska

Dolny Śląsk i jego atrakcje to dobre opowieści i jeszcze lepsze przygody. Jakiś czas temu zwiedzałam ten skrawek Polski odwiedzając najciekawsze muzea Dolnego Śląska i szukając najpiękniejszych dolnośląskich perełek. W ubiegłym roku wróciłam znowu. Tu trzeba wracać regularnie, żeby uzupełnić niedobory dolnośląskiej magii w krwiobiegu!

Dolny Śląsk zawsze potrafi zaskoczyć. Nie tylko tym, co widoczne z głównej drogi, ale tym, co ukrywa gdzieś pomiędzy czasem a przestrzenią, tym co za górami i za lasami. To region kontrastów, dzikiej przyrody, uzdrowiskowej nostalgii i artystycznego klimatu. Odkrywam go pomalutku i po swojemu, zapisując do niezapomnienia najfajniejsze miejsca i doświadczenia. Jakie atrakcje na Dolnym Śląsku odkryłam przy okazji tej wizyty? Chodźcie poczytać!

 

Dolny Śląsk – Najciekawsze atrakcje, zachwyty i górskie przechadzki

 

Sokołowsko – najpiękniejsza wieś na Dolnym Śląsku

Sokołowsko bardziej przypomina plan filmowy niż rzeczywistość. Wioska na końcu drogi, położona w malowniczej kotlinie i otulona lasami Gór Suchych, emanuje nieopisaną magią. Pachnie dawnym, sanatoryjnym blichtrem, przyciąga artystycznym klimatem i czaruje tak, że nim się człowiek zorientuje, wpada jak śliwka w kompot.

Dolny Śląsk największe atrakcje

Kiedyś Sokołowsko było najstarszym w Europie ośrodkiem sanatoryjnego leczenia gruźlicy, dziś to enklawa artystów, którzy odnajdują tu kreatywną przestrzeń, spokój i inspirację. Mieszkał tu nawet Krzysztof Kieślowski, więc ewidentnie coś w powietrzu artystycznego krąży. Słuchajcie, no strasznie tu jest fajnie!

Przepiękna architektura, dużo zachwycającego urbexu, przytulne kawiarnie, interesujące instalacje artystyczne i ta specyficzna aura, w której skąpane jest Sokołowsko, a której nie da się porównać do żadnej innej w świecie. Wszystko tu jest nieprzypadkowe i pełne duszy. Musicie tu przyjechać, to nieodwołalnie postanowione!

Zamek Sarny – niezwykła perła Dolnego Śląska

Wielbię całą sobą takie nieoczywiste miejsca jak Zamek Sarny. Lekko przykurzone i nieco odrapane, ale z zadziornym błyskiem w oku. Pierwsze wzmianki o zamku sięgają XVI wieku. Warownia otoczona folwarkiem, pałacem i parkiem krajobrazowym była wielokrotnie przebudowywana i jak to często bywało z zamkami na Dolnym Śląsku – lata świetności poprzetykane były druzgocącymi upadkami. Po wojnie Zamek Sarny podzielił los innych rezydencji w regionie i pozostawiono go samemu sobie.

Od kilku lat trwa proces rewitalizacji zamku i jeśli kiedyś przyjdzie się nam odradzać, to róbmy w stylu Zamku Sarny – powolutku, cicho i z klasą. Do użytku oddano już wiele przestrzeni, w których można obcować ze sztuką, wypić pyszną kawę, a nawet przenocować! Koniecznie trzeba zobaczyć Kaplicę Św. Jana Nepomucena z malowidłem z 1738 r. Robi przeogromne wrażenie. Zamek organizuje również spotkania autorskie, wystawy, festiwale i koncerty. Jeśli uczujecie chęć kulturalnego uniesienia, Zamek Sarny jest całkiem dobrym miejscem na tego typu aktywności.

Kudowa-Zdrój na Dolnym Śląsku – uzdrowisko pełne uroku

Kto mnie zna (lub czyta ten blog) ten wie, że jestem totalną psychofanką uzdrowiskowych klimatów. Z marzeń podróżniczych jednym tchem wymieniam Alaskę, lasy Oregonu i Ciechocinek. Jeśli ktoś twierdzi, że polskie uzdrowiska są przaśne i krzykliwe, temu kradnę ceramiczną pijałkę, zakręcam kurek z wodami mineralnymi i zjadam wuzetkę zakupioną w uzdrowiskowej kawiarni.

Na Dolnym Śląsku swoje uzdrowiskowe serduszko zostawiłam w Hali Spacerowej w Szczawnie-Zdroju, ale nie mniejszym afektem pałam do uzdrowiska Kudowa-Zdrój. Lubię to miejsce za cudowną kawiarnię w Domu Zdrojowym (czy Wy rozumiecie, że mają tu galaretkę z owocami i bitą śmietaną!?), za uroczość okolicy i za jedno z moich ulubionych muzeów w Polsce – Muzeum Zabawek. Jeśli chcecie odświeżyć sobie wszystkie traumy z dzieciństwa i przypomnieć największe horrory rozgrywające się w naszych głowach, kiedy patrzyliśmy w nocy na półki z zabawkami – tak, to jest idealne miejsce do tego:)