Home AZJACypr – przewodnik po najpiękniejszych miejscach na wyspie

Cypr – przewodnik po najpiękniejszych miejscach na wyspie

by Delko Magda Delkowska

Cypr w moim podróżniczym notesie znajdował się na szarym końcu. Wstyd przyznać, ale wyspa zawsze kojarzyła mi się z turystycznym kołchozem, wakacjami all inclusive i absolutnie niczym, co mogło by mnie zachęcić do przyjazdu. Wszystko zmieniło się za sprawą.. kotów. Od mojej serdecznej koleżanki dostałam propozycję pilnowania domu i opieki nad kotami podczas jej pobytu w Polsce. Jak wiadomo, do nowych przygód wystarczy mi mikro impuls, zatem długo się nie zastanawiałam. Przyjechałam na tydzień i przez te kilka dni wyspa, na którą niespecjalnie chciałam jechać, okazała się jednym z większych, podróżniczych zaskoczeń! Nie nastawiałam się na fajerwerki, ale te zaczęły wybuchać właściwie same. Odpalały się wraz z pierwszym zjedzonym cypryjskim awokado, smażonym halloumi, fantastycznym kebabem w Pafos i pierwszą trasą pokonywaną po lewej stronie drogi.

Między jedną saszetą kociej karmy a drugą, udało mi się odwiedzić na Cyprze kilka fajnych miejsc. Jeśli zastanawiacie się, czy warto lecieć na Cypr i co tam zobaczyć, wrzucam Wam garść inspiracji, które najbardziej przypadły mi do gustu. Będzie trochę miast, trochę gór, dzikiego wybrzeża, starożytnych ruin, dobrego jedzenia i oczywiście kotów, bo przed nimi na Cyprze nie da się uciec…nawet jak z nimi nie mieszkacie pod jednym dachem.

 

Cypr – co warto zobaczyć? Najpiękniejsze miejsca na wyspie

 

Cypr w pigułce czyli gdzie właściwie jedziemy?

Zanim opowiem Wam, co warto zobaczyć na Cyprze, to pogadamy o tym, gdzie leży Cypr i dlaczego jest geograficznym galimatiasem. Sprawa z tą wyspą ma się tak, że politycznie Cypr należy do Europy, ale geograficznie leży w Azji, we wschodniej części Morza Śródziemnego. Na mapie przycupnął na południe od Turcji, na zachód od Syrii i Libanu i całkiem niedaleko wybrzeży Bliskiego Wschodu. Jest trzecią największą wyspą Morza Śródziemnego po Sycylii i Sardynii. Stolicą Cypru jest Nikozja, która ma dość nietypową cechę – pozostaje podzielona między część grecką i turecką. I tutaj robi się jeszcze ciekawiej!

Republika Cypryjska należy do Unii Europejskiej od 1 maja 2004 roku, a od 2008 roku jej walutą jest EUR. Formalnie całe terytorium Republiki Cypryjskiej jest częścią UE, jednak stosowanie prawa unijnego jest zawieszone na północy wyspy, nad którym rząd Republiki Cypryjskiej nie sprawuje faktycznej kontroli. Wyspa jest bowiem podzielona od 1974 roku. Południowa część znajduje się pod kontrolą Republiki Cypryjskiej, natomiast na północy funkcjonuje Turecka Republika Cypru Północnego, uznawana za państwo jedynie przez Turcję. Pomiędzy nimi przebiega nadzorowana przez ONZ strefa buforowa, tzw. Zielona Linia, która przecina również Nikozję. Czyli jeśli ktoś zapyta: Cypr leży w Europie czy w Azji?, odpowiedź brzmi – zależy kto pyta.

Cypr co warto zobaczyćPafos – co zobaczyć w mieście Afrodyty?

Pafos było moim pierwszym spotkaniem z Cyprem i od razu powiem, że jeśli lubicie miejsca, w których pomiędzy kawą a obiadem można jeszcze zahaczyć o kawał porządnej historii, będziecie zadowoleni. Pafos to jedno z najciekawszych miast na Cyprze, a jego największe atrakcje są na tyle różnorodne, że spokojnie można spędzić tutaj cały dzień albo potraktować miasto jako bazę wypadową do zwiedzania zachodniej części wyspy.

Najciekawsza część miasta leży w okolicach Kato Pafos. Znajduje się tutaj wpisany na listę UNESCO kompleks archeologiczny, w którym można zobaczyć pozostałości willi, budowli i przede wszystkim słynne rzymskie mozaiki. I te właśnie mozaiki naprawdę warto zobaczyć, nawet jeśli na dźwięk słów stanowisko archeologiczne zaczynacie ziewać. Mnie one wciągnęły bardzo, a trzeba Wam wiedzieć, że wielką fanką skupisk kamieni nie jestem. Do tego jeszcze dochodzą Grobowce Królewskie i można się poczuć jak Indiana Jones!

A co jeszcze w Pafos? Bardzo uroczy port, promenada nadmorska i niewielki zamek stojący na brzegu. Na tej promenadzie koniecznie zostańcie na zachód słońca, bo jest po prostu magiczny! A jak nagle zachce się Wam dobrze pojeść, to Pafos kulinarnie Was nie zawiedzie! Poniżej wypisałam kilka dobrych adresów, gdzie warto usiąść na cypryjskie co nieco.

Skała Afrodyty – obowiązkowy przystanek na Cyprze

Skała Afrodyty, czyli Petra tou Romiou, jest podobno miejscem narodzin samej bogini miłości i piękna. Według greckiej mitologii Afrodyta wyłoniła się tutaj z morskiej piany, po czym na muszli dotarła do brzegu. Muszę przyznać, że jak na pojawienie się na świecie, wybrała całkiem spektakularną scenerię.

Skała Afrodyty znajduje się na południowo-zachodnim wybrzeżu Cypru, mniej więcej 25 kilometrów od Pafos, przy starej drodze prowadzącej w kierunku Limassol. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji Cypru i miejsce, które pojawia się chyba w każdym przewodniku. I chociaż na pierwszy rzut oka mamy tutaj po prostu kilka ogromnych kamieni wystających z Morza Śródziemnego, cała okolica jest nienormalnie wręcz malownicza. Turkusowa woda, jasne klify, kamienista plaża i fale rozbijające się o skały tworzą krajobraz, który odpala w człowieku czyste podziczenie. A zachód słońca tutaj? Coś nieprawdopodobnego!

Cypr największe atrakcje

Oczywiście jak na miejsce związane z boginią miłości przystało, nie mogło zabraknąć legendy! Podobno wystarczy trzykrotnie opłynąć Skałę Afrodyty, żeby zapewnić sobie wieczną młodość, urodę i szczęście w miłości. Brzmi kusząco, zwłaszcza że współczesna medycyna estetyczna za podobne obietnice wystawia znacznie wyższe rachunki. Jest tylko jeden drobny problem, gdyż morze w tym miejscu bywa wzburzone, a prądy silne, więc zdecydowanie nie polecam testowania tej teorii na własnej skórze. Ale polecam za to spędzić tu kilka godzin na spacerowaniu (można wejść na szlak na okolicznych wzgórzach), leżeniu na kocyku i relaksowaniu się szumem fal. To też pewien rodzaj szczęścia w miłości:)

Jak dojechać do Skały Afrodyty? Najwygodniej samochodem. Petra tou Romiou leży przy starej drodze pomiędzy Pafos a Limassol. Z Pafos dojedziecie tutaj w około 25-30 minut, a z Limassol w mniej więcej 40 minut. Na miejscu znajduje się parking, z którego na plażę prowadzi przejście podziemne. Koniecznie z niego skorzystajcie, zamiast próbować przebiegać przez ruchliwą drogę. Jeśli nie macie samochodu, z Pafos można również dojechać autobusem miejskim ale wcześniej warto sprawdzić aktualne rozkłady jazdy.

Czy można się kąpać przy Skale Afrodyty? Plaża jest ogólnodostępna, ale bardzo kamienista, więc buty do wody mogą się przydać. Trzeba jednak uważać na fale i zdradliwe prądy morskie. Nie jest to miejsce, które polecałabym na beztroskie pluskanie się w wodzie, szczególnie przy silniejszym wietrze.

Kiedy najlepiej odwiedzić Skałę Afrodyty? Moim zdaniem późnym popołudniem, kiedy światło jest najładniejsze i najcieplejsze, a skały prezentują się szczególnie efektownie. Warto też zatrzymać się przy punkcie widokowym, z którego można podziwiać całą zatokę. Nieźle na nim piździ, więc koniecznie weźcie sobie coś cieplejszego do ubrania. Wiatr będzie Wami miotał jak szatanem na egzorcyzmach, to niech chociaż będzie Wam ciepło w nerki!

Wrak Edro III na Cyprze – katastrofa, która stała się atrakcją turystyczną

Nie codziennie ma się okazję zobaczyć ogromny statek towarowy, który zamiast pływać po morzu, stoi sobie przechylony tuż przy brzegu. Wrak Edro III to jedna z najbardziej nietypowych atrakcji Cypru, a przy okazji bardzo fotogeniczne miejsce, które warto odwiedzić podczas zwiedzania okolic Pafos.

Historia statku nie jest szczególnie szczęśliwa. W grudniu 2011 roku, podczas rejsu z Limassol na Rodos, pływający pod banderą Sierra Leone Edro III wpadł w silny sztorm i osiadł na skałach w pobliżu miejscowości Peyia. Na szczęście całą dziewięcioosobową załogę udało się uratować. Sam statek miał zdecydowanie mniej szczęścia i od tamtej pory tkwi przy cypryjskim wybrzeżu, przechylony pod kątem, który raczej nie wróży mu rychłego powrotu na szerokie wody.

Trzeba przyznać, że statek robi wrażenie. Edro III ma około 80 metrów długości, a jego zardzewiały kadłub wygląda dość surrealistycznie na tle turkusowego morza i jasnych, wapiennych skał. Całość przypomina trochę scenografię filmu katastroficznego. Wrak znajduje się około 15 kilometrów na północ od Pafos, niedaleko słynnych Sea Caves, czyli jaskiń morskich wyrzeźbionych przez fale w skalistym wybrzeżu. Obie atrakcje można bez problemu połączyć podczas jednej wycieczki samochodem. Do wraku prowadzi droga, a ostatni kawałek można pokonać pieszo.

Najlepiej przyjechać tutaj późnym popołudniem, szczególnie jeśli lubicie fotografować. Zachodzące słońce, morze, klify i rdzewiejący statek tworzą naprawdę ciekawy widok. Warto jednak pamiętać, że wrak Edro III można oglądać wyłącznie z brzegu. Wchodzenie na pokład jest niebezpieczne, a skały i fale potrafią być zdradliwe. Czy warto zobaczyć wrak Edro III na Cyprze? Moim zdaniem zdecydowanie tak, szczególnie jeśli i tak będziecie zwiedzać zachodnią część wyspy. Nie jest to atrakcja, na którą trzeba rezerwować dużo czasu. Na krótki przystanek i spacer wzdłuż wybrzeża nadaje się znakomicie.

Klify Agios Georgios Pegeias – Cypr, który mnie zauroczył

Jeśli miałabym wskazać jeden z najpiękniejszych fragmentów cypryjskiego wybrzeża, okolice Agios Georgios Pegeias z pewnością znalazłyby się wysoko na mojej liście. To właśnie tutaj, niedaleko Pafos, zaczynają się krajobrazy, które skutecznie rozprawiają się z wyobrażeniem Cypru jako wyspy pełnej hotelowych kompleksów, kiczu i rosyjskich turystów (chociaż i takie rzeczy mają tu miejsce).

Agios Georgios Pegeias leży na północny zachód od Pafos, tuż przy krańcu półwyspu Akamas. I chociaż sama nazwa nie mówi zbyt wiele, okolica zdecydowanie zasługuje na uwagę. Są tutaj spektakularne wapienne klify, skaliste zatoczki, turkusowa woda i widoki, dla których człowiek co chwilę zatrzymuje samochód, mimo że przecież dopiero co z niego wysiadł! Szczególnie pięknie prezentuje się wybrzeże w okolicach niewielkiego portu rybackiego i kościoła Agios Georgios. Podczas mojego pobytu morze było tak wzburzone, że woda i wiatr przytykały mnie przy każdym kroku, a fale osiągały jakieś gigantyczne rozmiary.

Jak dojechać do Agios Georgios Pegeias? Najłatwiej samochodem z Pafos, kierując się przez Coral Bay i Pegeię w stronę półwyspu Akamas. Przejazd zajmuje mniej więcej 30 minut. W okolicach kościoła i portu można zaparkować i ruszyć na krótki spacer po okolicy. Warto zabrać wygodne buty, bo podłoże bywa kamieniste, a klify są miejscami naprawdę strome. Co ważne, Agios Georgios Pegeias leży na trasie prowadzącej na półwysep Akamas, więc wizytę można połączyć z oglądaniem pobliskich Sea Caves, wraku Edro III albo dalszą wycieczką w stronę wąwozu Avakas. Trzeba tylko pamiętać, że za Agios Georgios asfalt stopniowo ustępuje bardziej wymagającym drogom, dlatego przed dalszą jazdą warto sprawdzić warunki wynajmu samochodu. Jeśli lubicie dzikie wybrzeże, klify i miejsca, w których największą atrakcją jest po prostu przyroda, koniecznie dopiszcie Agios Georgios Pegeias do swojej trasy po Cyprze.

Wioski w górach Troodos – Cypr, dla którego warto zboczyć z trasy!

Cypr to nie tylko plaże i turkusowe morze. Wystarczy zostawić wybrzeże za plecami i skierować samochód w głąb wyspy, żeby krajobraz zmienił się nie do poznania. Zamiast palm pojawiają się winnice, kręte górskie drogi i niewielkie wioski, w których życie toczy się zdecydowanie spokojniej. Wycieczka w góry Troodos i zaglądanie do miasteczek po drodze jest wspaniałym doświadczeniem, mimo że dotarcie tam potrafi podnieść tętno na niemal każdym zakręcie.

Polecam Wam szczególnie dwa miasteczka – Omodos i Lefkarę. Oba są niezwykle malownicze, choć każde ma inny charakter. Omodos uznawana jest za jedną z najpiękniejszych wiosek w górach Troodos. Słynie przede wszystkim z produkcji wina, tradycyjnej zabudowy i niewielkich uliczek, po których najlepiej włóczyć się bez większego planu. W Omodos warto również spróbować tradycyjnego pieczywa arkatena, usiąść na kawkę na głównym placu i zapuścić się w labirynty ciasnych zakamarków.

Drugą miejscowością, którą zdecydowanie warto odwiedzić podczas zwiedzania Cypru, jest Lefkara, położona na południowo-wschodnich obrzeżach gór Troodos, około 43 kilometrów od Larnaki. Właściwie to są dwie Lefkary – Pano Lefkara, czyli Górna Lefkara, i Kato Lefkara, czyli Dolna Lefkara. Najwięcej dzieje się w tej pierwszej, słynącej z tradycyjnej architektury, wąskich uliczek i niezwykle misternych koronek.

Lefkaritika, czyli tradycyjna sztuka koronkarska z Lefkary, została w 2009 roku wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Ręcznie wykonywane hafty i koronki powstają tutaj od stuleci, a ich wzory przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Lefkara jest turbo urocza i jeśli chodzi o mój prywatny ranking, to zdecydowanie zajmuje pierwsze miejsce na podium!

Cypr największe atrakcje

Oprócz tych dwóch topowych miejsc, możecie odwiedzić także takie miejscowości jak Lofou, Kakopetria, Vouni, Lanaeia czy Fikardou. To świetne miejsca na niespieszne zwiedzanie, spacerowanie po kamiennych uliczkach, próbowanie lokalnych specjałów i podglądanie tradycyjnej cypryjskiej architektury.

Limassol – street art, stare uliczki i wielkomiejski vibe

Limassol to drugie co do wielkości miasto Cypru. Znane jest głównie z nowoczesnej mariny, luksusowych apartamentowców, nadmorskiej promenady i rosyjskiej społeczności. Mnie zachwyciło swoim kolorowym obliczem. Wystarczy zagłębić się w uliczki starego miasta, żeby trafić na całkiem przyjemny miejski miszmasz. Stare kamienice, odrapane fasady, kolorowe drzwi, niewielkie sklepiki, designerskie kawiarnie i knajpki. Jest trochę bałaganu, trochę artystycznego nieładu, a do tego świetny street art, który pojawia się na ścianach budynków, w bocznych zaułkach i miejscach, gdzie najmniej się go spodziewacie.

Osobną kategorią przyjemności są tutejsze kawiarnie i restauracje. Limassol ma naprawdę fajną scenę gastronomiczną. W okolicach placu Saripolou można spokojnie spędzić kilka godzin, przeskakując między kawą, lunchem i kolejną kawą z deserem. Jeśli jesteście z tych, którzy lubią odkrywać miasto również przez jedzenie, to Limassol zdecydowanie Was nie rozczaruje!

Warto też zajrzeć w okolice zamku w Limassol, ale niekoniecznie po to, żeby od razu zwiedzać jego wnętrza. Otaczające go uliczki są pełne restauracji, barów i przyjemnych miejsc do siedzenia. Stąd można ruszyć w kierunku starego portu i nowoczesnej mariny, gdzie miejski nieład ustępuje miejsca eleganckim jachtom i zdecydowanie droższym zabawkom. Na koniec polecam spacer po promenadzie Molos, która ciągnie się wzdłuż morza. Palmy, ścieżki spacerowe, ławki i widok na wodę sprawiają, że to bardzo przyjemne miejsce na zakończenie dnia.

Co zjeść na Cyprze? Halloumi, meze i inne powody, żeby poluzować guzik w spodniach

Nie samym zwiedzaniem człowiek żyje, a na Cyprze grzechem byłoby nie poluzować sobie guzika w spodniach! Kuchnia cypryjska to mieszanka wpływów greckich, tureckich i bliskowschodnich, więc powodów do przejedzenia tutaj nie brakuje. Czego warto spróbować na Cyprze? A no sprawdźmy, co tu dają!

Na początek oczywiście halloumi, czyli słynny cypryjski ser, który po usmażeniu robi się przyjemnie chrupiący z zewnątrz, a w środku pozostaje miękki i sprężysty. Mogłabym go jeść na śniadanie, obiad i kolację, choć podejrzewam, że po kilku mój brzuch wcale nie byłby taki sprężysty. Koniecznie spróbujcie też meze, czyli zestawu małych dań podawanych jedno po drugim. Na stole lądują pasty, sałatki, sery, grillowane mięsa i inne lokalne przysmaki, a człowiek szybko orientuje się, że jego pierwotny plan – a zjem sobie tylko coś małego, był wyjątkowo naiwny. Meze to uczta wymyślona przez samego Boga i chociaż raz musicie ją sobie zafundować!

Warto skusić się również na souvlaki, czyli grillowane kawałki mięsa, oraz sheftalię – soczyste, przyprawione mięso mielone zawijane w siatkę tłuszczową i pieczone na grillu. Do tego świeże warzywa, oliwki, lokalne pieczywo i obowiązkowo coś dobrego do popicia. A jeśli traficie na kleftiko, czyli długo pieczoną, rozpadającą się pod widelcem jagnięcinę, też nie przechodźcie obojętnie. Polecam również ryby, chałwę, kawę frappé i pączki Loukoumades.

Mnie Cypr kupił jedzeniem bardzo szybko. Zdobył moje serce fantastycznym kebabem, smażonym halloumi odmienionym przez wszystkie przypadki smażenia i cypryjskim awokado od sąsiada koleżanki, które smakowało tak dobrze, że zaczęłam się zastanawiać, co właściwie przez te wszystkie lata kupowałam w polskich supermarketach. Moja rada jest prosta – na Cyprze warto zostawić sobie trochę miejsca nie tylko na kolejne atrakcje, ale też na kolejne posiłki.

Adresy z fantastycznym jedzeniem na Cyprze: Pafos: Minas Tavern, Sparta Kebab, Zorba Bakery, The Three Little Pigs, Tsiakkas Tavern.  Limassol – MEZE Taverna (musicie tu zjeść, to meze jest po prostu obłędne!).

Wynajem samochodu na Cyprze – kierownica po prawej, przygoda po lewej!

Jeśli planujecie zwiedzać Cypr na własną rękę, wynajem samochodu to moim zdaniem najlepszy pomysł. Oczywiście między większymi miastami kursują autobusy, ale jeśli chcecie dotrzeć do małych górskich wiosek, dzikich plaż, klifów i miejsc, do których komunikacja publiczna zagląda raczej niechętnie, własne cztery kółka będą nieocenione.

Drogi na Cyprze są w większości w bardzo dobrym stanie, odległości między atrakcjami niewielkie, a autostrady bezpłatne. Jest tylko jeden drobny szczegół – na Cyprze obowiązuje ruch lewostronny. Kierownica znajduje się po prawej stronie samochodu, a ronda objeżdża się zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Pierwsze kilometry mogą więc dostarczyć nieco emocji, ale spokojnie! Człowiek do wszystkiego się przyzwyczaja, a do tego samochody z wypożyczalni mają czerwone tablice, żeby lokalni kierowcy byli bardziej wyrozumiali. Oznakowania też są komunikowane tak, że idzie to opanować w miarę szybko. Można dla psychicznego komfortu wynająć samochód z automatyczną skrzynią biegów.

Ile kosztuje wynajem samochodu na Cyprze? Poza sezonem niewielkie auto można znaleźć za 20-35 euro dziennie. Polskie prawo jazdy jest honorowane, a samochód najwygodniej odebrać na lotnisku. Przed podpisaniem umowy koniecznie sprawdźcie zakres ubezpieczenia, wysokość depozytu i zasady poruszania się po drogach nieutwardzonych. To szczególnie ważne, jeśli planujecie półwysep Akamas, gdzie część tras wymaga samochodu terenowego, a zwykłe wypożyczalnie często wykluczają takie drogi z ubezpieczenia. Uważajcie również na wyjazd na Cypr Północny, nie każda wypożyczalnia na to pozwala, a standardowa polisa zazwyczaj tam nie obowiązuje. Mimo tych kilku drobiazgów zwiedzanie Cypru samochodem jest naprawdę wygodne. Można zatrzymać się przy przypadkowej zatoczce, zboczyć z trasy do niewielkiej wioski albo zrobić przerwę na halloumi, kiedy tylko przyjdzie Wam na to ochota!

A jaki mam wniosek na koniec? Że Tydzień na Cyprze to zdecydowanie za mało, żeby zobaczyć wszystko, co wyspa ma do zaoferowania. Na mojej liście wciąż zostało trochę miejsc, do których nie udało mi się dotrzeć, więc wygląda na to, że będę musiała tu jeszcze wrócić. Sprawa Cypru (oraz kotów) jest otwarta! Tymczasem zostawiam Was z tą garścią cypryjskich inspiracji i mam nadzieję, że przydadzą się Wam podczas planowania własnej podróży.

Fajny wpis? Będzie mi ogromnie miło, jeśli zostawisz komentarz lub puścisz mój tekst dalej w świat!
A jeśli masz ochotę na więcej podróżniczych inspiracji:
a) Po dawkę humoru, ciekawych historii i rozmów o podróżach – zajrzyj na mój FACEBOOK 
b) Po zdjęcia z drogi, śmieszne rolki i całkiem niepoważne relacje z podróży – chodź na mój INSTAGRAM

 

Jeśli ten tekst jest dla Ciebie wartościowy i nie żałujesz poświęconego czasu na czytanie, możesz postawić mi kawę. To pomoże mi zaplanować kolejne podróże i przygody, z których tworzę takie treści! Dziękuję:*

Ejże! Te posty też się fajnie czyta!

Wypowiedz się!