Może zacznę od tego, że Genua nie jest ładna. Jest natomiast szalenie intrygująca. To miasto nieoczywistych przyjemności, kuriozalnego luksusu pałacowego, portowych zaułków, punktów widokowych, na których urbanistyczny chaos zaczyna nabierać kształtów, funikularów ratujących kolana oraz miejsc, w których jedzonko rozwiązuje większość problemów egzystencjalnych.
Do niedawna wydawało mi się, że najbardziej nieokreślonym miastem Europy jest Walencja, ale po wizycie w Genui już nie jestem tego taka pewna. Genua jest strasznie dziwaczna, ale wchodzi pod skórę powoli. Jest stworzona do wałęsania się, patrzenia, jedzenia i myślenia. Jeśli szukacie idealnego miasta na weekend, które ma w sobie trochę zadziorności, ale jednocześnie jest jak taki kot drzemiący przy piecu – chyba właśnie je znaleźliście!
Poniżej znajdziecie mój osobisty przewodnik po Genui, który pozwoli Wam poczuć klimat stolicy Ligurii i być może zachęci do spakowania plecaka na tę nieoczywistą przygodę!
Genua – miejsca i atrakcje, które warto zobaczyć. I które totalnie Was oczarują!
Pałace Rolli w Genui – które najciekawsze i najpiękniejsze?
Pałace Rolli w Genui to unikalny system rezydencji arystokratycznych z XVI–XVII wieku, wpisanych na listę UNESCO. Przez długie lata były częścią miejskiego systemu gościnności. Takie wiecie, zastaw się a postaw się we włoskim wydaniu. Wprawdzie pałace w Genui nie mają w sobie aż tak absurdalnego przepychu jak pałace w Stambule, niemniej jest tu nad czym podumać.
Dla wielbicieli fresków i malarstwa otwierają się tu bramy raju, dla fanów architektury będzie to wspaniała lekcja, z której nie będzie chciało się wychodzić z klasy nawet po dzwonku na przerwę, a dla zwykłych spacerowiczów będzie to fajne spotkanie ze sztuką.
Sercem pałaców Rolli jest Strada Nuova. Tutaj przycupnęły najważniejsze obiekty z listy pałacowej: Palazzo Rosso, Palazzo Bianco i Palazzo Doria Tursi. Znajdziecie w nich imponującą kolekcję malarstwa włoskiego i europejskiego, freski z pieseczkami, dowiecie się jak mieszkali arystokraci, a także zobaczycie skrzypce Paganiniego. Jeśli będziecie mieć siłę, to możecie odwiedzić jeszcze Palazzo Reale i Palazzo Spinola z przecudowną salą lustrzaną i niemniej fantastyczną salą balową. Co ważne, wszystko to możecie zrobić na jednym bilecie. Koniecznie kupcie sobie Genova Museum Card, bo to pozwoli Wam sporo zaoszczędzić na wejściówkach, a i załapiecie się w cenie na miejski transport. Zapytajcie o tę kartę w kasie muzeum, miłe Panie na pewno doradzą!
Punkty widokowe w Genui – skąd najładniej widać miasto?
Genua jest miastem kaskadowym i dziwnie pączkującym na wielu płaszczyznach, więc trzeba się tu sporo nachodzić pod górę. Gwarantuję jednak, że widoki zrekompensują Wam wszelkie spięcia łydek! Można część trasy pokonać funikularem bądź miejskimi windami, natomiast wytoczenie się pod górę siłą własnych mięśni z gorącą focaccią pod pachą, zdecydowanie jest aktywnością, do której bardzo Was namawiam!

Najlepszy i najbardziej znany punkt widokowy w Genui to Belvedere Castelletto. No na maxa jest tu super! Można sobie przycupnąć na ławeczce i podziwiać Genuę w jej całej portowo-chaotycznej krasie. Polecam z tego punktu widokowego zjechać zabytkową windą, która sama w sobie jest wybitną atrakcją – ma przepiękne mozaiki oraz detale! Można się wspiąć jeszcze na Castello d’Albertis i to już w ogóle jest odjazd. Genuę ma się tu dosłownie u swoich stóp! Punkty widokowe w Genui to świetne miejscówki na zdjęcia i romantyczne zachody słońca.
Genua Porto Antico – wszystko, co musicie zobaczyć w porcie w Genui
Genua to jedno z najbardziej fascynujących miast portowych Europy, dlatego zupełnie naturalne jest, że niemal całe jej miejskie życie kręci się właśnie wokół portu. Jest nie tylko bramą do Morza Liguryjskiego, ale też tętniącym energią centrum kultury, historii i turystyki. Jego dzieje sięgają średniowiecza, kiedy Genua była potężną republiką morską. Najlepszym sposobem, by poczuć ten historyczny klimat, jest po prostu niespieszne włóczenie się wzdłuż nabrzeża, zaglądanie w boczne zaułki i obserwowanie portowego życia.

W okolicy portu znajdziecie mnóstwo uroczych barów i restauracji, a także bardzo fajną księgarnię (pamiątki!). Porto Antico, czyli odnowiona część starego portu, to dziś jedna z największych atrakcji Genui. Znajduje się tu imponujące oceanarium – jedno z największych w Europie oraz Biosfera, czyli ogród tropikalny ogród zamknięty w charakterystycznej, przeszklonej kuli unoszącej się na wodzie.

Sporą atrakcją Porto Antico w Genui jest nieco przaśna, ale bardzo fotogeniczna replika hiszpańskiego galeonu, przypominająca o epoce wielkich odkryć geograficznych. Koniecznie zajrzyjcie również do Palazzo San Giorgio – pałacu z jedną z najpiękniejszych i najbardziej rozpoznawalnych fasad w Genui, który przez wieki pełnił ważną rolę administracyjną. Warto zwrócić uwagę na kolekcję murali ciągnących się wzdłuż portu, namalowanych na słupach mostowych. Dla muralowego jestestwa to nie lada gratka!

MOG Mercato Orientale w Genui – świetne miejsce na zakupy i jedzenie
Mercato Orientale to historyczny targ spożywczy w centrum Genui, położony przy Via XX Settembre, jednej z głównych ulic miasta. Został otwarty w 1899 roku i od tamtej pory służy mieszkańcom i turystom jako miejsce zakupów świeżych produktów i lokalnych specjałów. Niech Was nie zmyli nazwa Orientale, która wcale nie oznacza, że to targ orientalny! Odnosi się do jego lokalizacji w wschodniej części starego miasta (przy dawnej bramie wschodniej).
Mercato Orientale to prawdziwy raj dla smakoszy i miłośników kuchni. Znajdziecie tu wszystko, czego Wasze brzuszki potrzebują do pełni szczęścia. Świeże owoce i warzywa, ryby i owoce morza, mięso, a także regionalne produkty (świetne na gastro pamiątki!). Na targu działa także przestrzeń, która pełni rolę food hallu. Można tu spróbować potraw lokalnych i kuchni świata. Na miejscu funkcjonują bary i małe punkty gastronomiczne, a także przestrzenie do degustacji.
Sklepy rzemieślnicze w Genui
Genua nie jest typowym włoskim miasteczkiem, ale ma swoje momenty, które potrafią zachwycić. Kamienne caruggi, czyli średniowieczne zaułki starego miasta, kryją nie tylko klimatyczne kawiarnie i trattorie, ale też unikatowe pracownie i warsztaty rzemieślnicze, z najpiękniejszymi witrynami jakie widziałam! Dużo jest tu sklepów, które wydają się być wrośnięte w historię miasta od zawsze.
Perfumeria, która wygląda jak pracownia alchemika, sklep żelazny, obuwniczy, czy pracownia słodyczy – no wszystkie są totalnie przeurocze! Świetny (i nie do pominięcia w Waszym zwiedzaniu!) jest sklep z antykami Galleria Imperiale. O matulu, co tam się w środku wyprawia! Musicie tam wejść i sami zobaczyć.


Warto, a nawet trzeba pobuszować po ciasnych uliczkach Genui, bo można nie tylko otulić się miękkim kocykiem tradycyjnego rzemiosła, ale też nabyć unikatowe rękodzieło. Najlepsze znaleziska w Genui to te przypadkowe, zatem dajcie się ponieść nogom, gdziekolwiek Was po tych caruggi zawiodą. Nie będą to na pewno manowce, słowo daję!
Genua w detalach – architektura, która wymaga uwagi
Prawdziwa Genua tkwi w szczegółach. To miasto jak chyba żadne inne wprowadza człowieka w stan najwyższego skupienia, bo co rusz zaskakuje swoim charakterem. Jest czasem takim nieociosanym klocem, przytłacza swoją monumentalnością, ale jednocześnie jest w niej coś delikatnego. Budynki zachwycają rzeźbionymi portalami, misternymi balkonami, metalowymi kratami okiennymi, a pod stopami pełno jest mozaik i wzorów. To miasto zdecydowanie nagradza uwagę pięknem ukrytym w detalach. Ale jest też druga strona medalu.

W tym wrzącym garze kolorów, form i architektonicznych stylów miasto nieustannie zmaga się ze swoją najbardziej zaniedbaną twarzą. W bocznych uliczkach nietrudno natknąć się na rozpadające się kamienice, prowizoryczne slumsy i brudne, zapomniane przestrzenie, które kontrastują z dawnym bogactwem i dumą portowego miasta. To zestawienie bywa trudne, czasem niewygodne, ale też bardzo prawdziwe. Genua to na pewno nie będzie Wasza miłość od pierwszego wejrzenia, raczej relacja, która potrzebuje chwili cierpliwości i otwartości.
Boccadasse – kolorowa dzielnica Genui
Boccadasse to mała i fantastyczna dzielnica Genui, której nie może zabraknąć w Waszym kajeciku wrażeń i przygód. Kolorowe domki wciskające się do morza i wyglądające jak zbudowane dla lalek, urzekną swoją uroczością nawet największe buły podróżnicze. Dzielnica Boccadasse to młodsza siostra liguryjskich miasteczek Cinque Terre, tylko taka mniej zadeptana.

Jak się dostać do Boccadasse z centrum Genui? Możecie wskoczyć na Piazza De Ferrari w miejski autobus nr 42, złapać taksówkę, albo jeśli macie chęć na długi spacer (ok 1-1,5h) możecie się przejść wzdłuż wybrzeża. Najlepszy czas na wizytę to wczesny poranek lub późne popołudnie, kiedy jest mniej ludzi, światło idealne do zdjęć, a atmosfera spokojniejsza.
Mnie przyciągnął do Boccadasse zachód słońca, który był magiczny na wskroś. Słońce sobie powoli gasło w Morzu Liguryjskim, pastelowe domki zaczęły nabierać miodowego światła, w jednej dłoni spoczywała mi włoska kanapka, w drugiej lody o smaku gianduji, a ulubiony człowiek był u boku. Czy można sobie wymarzyć fajniejszy pomysł na wieczór ? Pewnie tak, ale po co?:)
Jednodniowa wycieczka z Genui do Camogli i Portofino
Genua często jest bazą wypadową do zwiedzania miasteczek Cinque Terre. Dla mnie co prawda Genua była celem podróży samym w sobie, ale podczas pobytu tutaj zdecydowałam się na jednodniową wycieczkę do miasteczek Camogli i Portofino.

Do Camogli najłatwiej dostać się pociągiem regionalnym z dworca Genova Brignole lub Genova Piazza Principe. Podróż trwa około 30 minut, a pociągi kursują bardzo często. Już sama stacja w Camogli położona na skale nad morzem robi ogromne wrażenie, a po wyjściu czeka kolorowa zabudowa, niewielka plaża oraz klimatyczna promenada idealna na spacer i lunch. Jak dla mnie Camogli oferuje najlepszą lekcję liguryjskiego dolce vita. Ja się tu zasiedziałam na kawce tak bardzo, że ciężko mi było ruszyć dupsko z miękkiej sofki kawiarnianej i kontynuować zwiedzanie. Po drodze jednak czekała pizza wielkości mojej głowy, więc sami rozumiecie – motywacja do dalszej podróży znalazła się sama.


Z Camogli do Portofino pływają w sezonie promy. Rejs trwa ok. 30–40 minut i jeśli wierzyć opisom – widoki podczas takiego rejsu są nieziemskie. Ja byłam poza wszelkim sezonem turystycznym, więc tylko odbiłam się od zamkniętych na cztery spusty przystani i wskoczyłam do pociągu do Santa Margherita Ligure. Stąd regularnie kursują autobusy do Portofino. Koszt przejazdu autobusem w jedną stronę (linia 782) to ok 5 EUR. To już jest zapowiedź turystycznego scamu:)
Z portu w Santa Margherita Ligure można też przejść się do Portofino na nogach, ale promenada jest tylko do połowy trasy, potem spaceruje się już wąską drogą, po której non stop jeżdżą samochody. Chyba nie warto szaleć tak.

Docieram do Portofino i prosto z mojego podróżniczego serduszka wyznaję – to miejsce kompletnie nie znalazło w tym serduszku swojej szufladki. Rozsławione na cały świat Portofino czyli niewielki port otoczony pastelowymi kamienicami, luksusowymi jachtami i zielonymi wzgórzami jest jednym z najsłynniejszych i najbardziej popularnych włoskich miasteczek.

Chociaż jestem osobą, której podoba się absolutnie wszystko i wszędzie, Portofino było dla mnie nijakie. Wdrapałam się dziarsko na wzgórze zamkowe i patrząc na ten niewielki port, chłopa karmiącego kozy, morze ciągnące się nieskończenie za horyzont i tłum ludzi przewalający się po tym mikroskopijnym skrawku liguryjskiej ziemi, stwierdziłam, że jestem jak Jezusek w Boże Narodzenie – nie ma dla mnie miejsca w tej gospodzie. Jeśli macie do wyboru zobaczyć inne miasteczka Ligurii a jechać tylko do Portofino, to śmiało wybierzcie bramkę numer jeden.

Co warto zjeść w Genui i gdzie? Przewodnik po liguryjskiej kuchni
Kuchnia liguryjska jest prosta, aromatyczna i oparta na najwyższej jakości składnikach i to właśnie w tym tkwi jej największy urok oraz smak. Będąc w Genui, która jest miastem studentów, można zjeść nie tylko topowe dania lokalne, ale też posmakować wariacji na temat różnych kuchni świata, bo wiadomo, że student to wszystko zje, więc opcji jedzeniowych jest tu bez liku. Co warto spróbować w Genui? Najsłynniejsze dania Ligurii to:
Pesto alla genovese – absolutny symbol Genui i całej Ligurii. Przygotowywane z bazylii DOP, oliwy z oliwek, orzeszków piniowych, parmezanu i pecorino. Najczęściej podawane z makaronem trofie lub trenette, często z dodatkiem ziemniaków i zielonej fasolki. To klasyka, której nie można pominąć.
Focaccia genovese. To miasto smakuje focaccią, mój brzuszek mi świadkiem! Puszysta, lekko chrupiąca, obficie skropiona oliwą i posypana solą morską. Genueńczycy jedzą ją o każdej porze dnia – na śniadanie, jako przekąskę lub szybki lunch. Warto spróbować też wersji z cebulą albo serem. Ja jadłam również w totalnie szalonej wersji – z polentą. Polecam Wam na śniadanie wybrać się do Focaccia Food and Drink na Piazza de Ferrari. Wariacji na temat tego wyrobu jest tu milion, a kawę mają przepyszną! Na poszukiwania autentycznych smaków wybierzcie się w okolice dworca kolejowego Brignole. Ulica Saint Vincento pełna jest piekarni i cukierni z lokalnymi specjałami. Przy punkcie widokowym Belvedere szukajcie Le Delizie di Castelleto Bakery Cafe. Stałam tam w kolejce po focaccię z policjantami (pięknymi) i bandą dzieci (wrzeszczącymi), turbo lokalne miejsce.
Farinata to z kolei cienki placek z mąki z ciecierzycy, wody i oliwy, pieczony w piecu na złoty kolor. Chrupiący na zewnątrz i miękki w środku, idealny jako street food. Najlepiej smakuje na gorąco, jedzony prosto z papierowej tacki. Dobrze się ten tłuszcz z niego odkłada w biodrach – potwierdzone info!
Trofi e pansotti to regionalne makarony, które świetnie oddają charakter liguryjskiej kuchni. Trofi to krótkie, skręcone kluski idealne do pesto, a pansotti to pierożki nadziewane ziołami i ricottą, tradycyjnie podawane z orzechowym sosem (salsa di noci).
Owoce morza i ryby – kuchnia Genui jest mocno związana z morzem. Warto spróbować smażonych kalmarów i krewetek (fritto misto), świeżych anchois (acciughe) czy ryb w lekkich, aromatycznych sosach na bazie oliwy, czosnku i ziół. Przy porcie jest kultowa budka ze smażonymi owocami morza, wieczorem ustawiają się do niej dłuugie kolejki.
Gdzie spać w Genui? Sprawdzony nocleg w centrum Genui
Szukając noclegu w Genui celujcie raczej w okolice głównej ulicy Via XX Settembre i Piazza De Ferrari i Centro Storico. Moim zdaniem to najlepsze punkty startowe do zwiedzania pieszo. Blisko jest port, sklepy spożywcze, restauracje i kawiarnie. Ja wybrałam na 4 dni w Genui apartament Casa Sant’Agostino przy Vico Amandorola7/2. Miejsce jest w samym środeczku historycznego centrum, tuż przy uniwersytecie. Apartament jest dość skromny, wejście do niego totalnie szalone, ale ma wszystko, czego człowiek potrzebuje w podróży – czystą przestrzeń, świeżą pościel, aneks kuchenny, sprawne WIFI, ciepłą wodę, wygodne łóżko i przesympatycznego właściciela, który jest mega pomocny we wszystkim. Można się minimalnie przyczepić do mikroskopijnej łazienki i nieco piwnicznego zapachu w pomieszczeniu, ale w ogólnym rozrachunku jest to bardzo fajne miejsce noclegowe w centrum Genui.

Podsumowując – Genua to miasto, którego nie da się wrzucić w żaden znany nam szablon. Jest surowa i delikatna jednocześnie, monumentalna i pełna drobnych detali. Bywa głośna, chaotyczna i niedoskonała, ale to chyba właśnie w tym kryje się jej siła. Jeśli o mnie chodzi – namawiam Was na wizytę w Genui bardzo! Jedźcie i dajcie znać, czy skradła Wam serce!

Spodobał się Wam mój wpis? Będzie mi miło jeśli go skomentujecie lub udostępnicie dalej w świat!
A jeśli macie ochotę:
a) pośmiać się, podyskutować i zainspirować się do podróży – zapraszam najpiękniej na mój fanpage na FACEBOOKU
b) pooglądać zdjęcia z drogi i sprawdzić jak wyglądają zupełnie niepoważne relacje z podróży – znajdziecie mnie na INSTAGRAMIE
