Porto zajmuje jedno z czołowych miejsc na liście miast Europy, które po prostu trzeba zobaczyć. Miasto żeglarzy, azulejos, wina, pysznego jedzenia, stromych uliczek i architektury, która co chwilę każe wyciągać telefon z kieszeni i robić zdjęcia. No zauroczyło mnie to miejsce nieziemsko! Naprawdę trudno uwierzyć, że Henryk Żeglarz miał na głowie odkrywanie nowych lądów, zamiast zatrzymać się na chwilę i docenić piękno własnego podwórka.
Jeśli zastanawiacie się, co zobaczyć w Porto w 2 dni, mam dobrą wiadomość! Da się w tym czasie zobaczyć najważniejsze atrakcje miasta, przejść przez historyczne centrum, zajrzeć do słynnej Livrarii Lello, podziwiać azulejos, przejść przez most Ludwika I, zajrzeć do piwnic z winem Porto, a nawet wyskoczyć nad Atlantyk. I jeszcze zostanie trochę czasu na francesinhę, a to przecież sprawa najwyższej wagi.
Wszyscy mi mówili, że w Portugalii to tylko stolica kraju – Lizbona ma jakieś magiczne oddziaływanie na zmysły estetyczne, ale mnie właśnie Porto skradło serce. I nawet jak mnie będą łamać na kole, na wieki wieków pozostanę #teamporto! Porto jest świetnym kierunkiem na citybreak. Miasto jest kompaktowe, pełne charakteru i ma tę cudowną cechę, że nawet zwykły spacer potrafi zamienić się w atrakcję. A co warto zobaczyć? Poniżej moja lista atrakcji, które warto wpisać sobie w plan zwiedzania!
Dwa dni w Porto – jak je dobrze spożytkować? Oto kilka top miejsc w Porto!
Most Ludwika I – najlepszy punkt widokowy na Porto?
Jeśli miałabym wskazać jedną rzecz, którą trzeba zrobić w Porto, byłby to spacer przez Ponte de Dom Luís I, czyli most Ludwika I. Porto raczej nie paliło za sobą mostów – przeciwnie, przez Douro przerzucono ich kilka. Najbardziej charakterystyczny jest jednak właśnie ten dwupoziomowy, stalowy kolos, który łączy Porto z Vila Nova de Gaia. Most został otwarty w 1886 roku, a jego projekt przygotował Théophile Seyrig, inżynier i uczeń Gustave’a Eiffla. Konstrukcja ma dwa poziomy i około 395 metrów długości. Górnym przejeżdża dziś metro, a dolny służy m.in. ruchowi samochodowemu i pieszym.
I właśnie spacer po moście Ludwika I jest jedną z tych rzeczy, których podczas zwiedzania Porto nie warto sobie odpuszczać. Widok na Ribeirę, kolorowe kamienice, rzekę Douro i Vila Nova de Gaia jest obłędny. A jeśli macie trochę więcej czasu, przejdźcie na stronę Gaia i zajrzyjcie do Jardim do Morro. Szczególnie późnym popołudniem.

Ribeira – najpiękniejsza dzielnica Porto
Jeśli lubicie ciasne uliczki, kolorowe domy, suszące się pranie, knajpki i zaułki, w których chce się zgubić, Ribeira w Porto prawdopodobnie skradnie Wam serce. To właśnie tutaj najlepiej poczuć atmosferę starego miasta. Kolorowe fasady wspinają się po zboczach, wąskie uliczki schodzą w kierunku Douro, a na nabrzeżu restauracje i kawiarnie mieszają się z tłumem spacerowiczów.
Praça da Ribeira ma średniowieczne korzenie i jest jednym z najstarszych placów Porto. Dziś jest jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc miasta i obowiązkowym punktem zwiedzania.


Azulejos w Porto – poszukajcie najpiękniejszych kafelków
Jeśli istnieje miasto, które może wywołać oczopląs u człowieka kochającego kafelki, to jest nim Porto. Azulejos to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów portugalskiej architektury. Niebieskie, białe, żółte, wzorzyste, przedstawiające sceny religijne, historyczne, rośliny, ludzi i całe opowieści zamknięte na niewielkich płytkach. I najlepsze jest to, że nie trzeba nawet kupować biletu do muzeum, żeby je zobaczyć. W Porto kafelki są dosłownie wszędzie. Na kościołach, na dworcach, na kamienicach i w zaułkach. I oczywiście na słynnym dworcu São Bento!
Dworzec São Bento to jedna z największych atrakcji Porto Jeśli ktoś zapyta mnie – Co warto zobaczyć w Porto? odpowiadam po jednej nutce São Bento. Dworzec kolejowy São Bento znajduje się w samym centrum miasta, przy Praça de Almeida Garrett. Z zewnątrz wygląda całkiem niepozornie. Ale po wejściu do środka…o matulu! Na ścianach znajduje się około 20 tysięcy azulejos autorstwa Jorge’a Colaço. Przedstawiają sceny z historii Portugalii oraz dziejów transportu. Dworzec São Bento jest jednym z obowiązkowych punktów podczas zwiedzania Porto w 2 dni.


Livraria Lello – księgarnia jak z bajki
Księgarnia Lello czyli Livraria Lello & Irmao ma opinię jednej z najpiękniejszych księgarni na świecie. Wnętrze jest po prostu niesamowite! Wyobraźcie sobie witraże na suficie i zakręcone schody, które są żywcem wyjęte ze stron opisujących Hogwart. Niestety w środku nie można robić zdjęć dlatego nie pozostaje Ci nic innego jak wyszukać tanich lotów do Porto i zobaczyć księgarnię Lello w Porto na własne oczy*!
*Moja podróż do Porto to rok 2012. Od tamtego czasu wiele się zmieniło w mieście. Księgarnia Lello pobiera obecnie opłaty za wstęp (jeśli coś kupisz to ta kwota jest zwracana przy kasie), a przed wejściem kłębią się tłumy turystów w gigantycznych kolejkach. To także oficjalnie jeden z symboli miasta, więc przed wyjazdem warto zaplanować tu wizytę i kupić bilet.

Vila Nova de Gaia i piwnice pełne wina!
Vila Nova de Gaia leży po drugiej stronie Porto i wraz za sławnym mostem pełni właściwie funkcję przedmieścia, mimo że jest to zupełnie niezależne miastem. Vila Nova de Gaia to rajdla dyskretnych winoholików i zmorą dla anonimowych alkoholików. Najlepiej przyjść tutaj pieszo, bo gwarancją jest, że nikt nie wyjdzie stąd trzeźwy. Vila Nova de Gaia to główny ośrodek produkcji wina Porto. Działa tutaj około 80 niezależnych producentów wina, a zwiedzanie piwnic winnych połączone z degustacją trunków jest jak prezent od św. Mikołaja!
Co roku transporty wina z Doliny Douro rozlewane są do dębowych beczek, a dzięki procesom mieszania, leżakowania, dojrzewania tworzy się trunek doskonały. A jak jeszcze po degustacji usiądziemy nad brzegiem rzeki i będziemy patrzeć jak na tle tradycyjnych barcos rabelos wypełnionych beczkami odbija się panorama całego Porto, stwierdzimy, że jeżeli Bóg stworzył raj to jest on właśnie tutaj.

Torre dos Clérigos – zobaczcie Porto z góry
Porto jest piękne z poziomu ulicy, ale z góry jest jeszcze piękniejsze! Torre dos Clérigos to jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków miasta. Barokowa wieża ma około 75 metrów wysokości, a na punkt widokowy prowadzi ponad 200 stopni. Oficjalny portal Visit Porto podaje 225 stopni.
Jeśli nie macie problemu z wysokością i schodami, warto się trochę pomęczyć. Na górze czeka bowiem panorama Porto, której nie da się zastąpić żadnym zdjęciem znalezionym w Internecie. A jeśli po wejściu będziecie przeklinać każdą kolejną schodkową konstrukcję, pamiętacie, że widok będzie tego wart!
Fajny wpis? Będzie mi ogromnie miło, jeśli zostawisz komentarz lub puścisz mój tekst dalej w świat!
A jeśli masz ochotę na więcej podróżniczych inspiracji:
a) Po dawkę humoru, ciekawych historii i rozmów o podróżach – zajrzyj na mój FACEBOOK
b) Po zdjęcia z drogi, śmieszne rolki i całkiem niepoważne relacje z podróży – chodź na mój INSTAGRAM
Ejże! Jeśli ten tekst jest dla Ciebie wartościowy i nie żałujesz poświęconego czasu na czytanie – możesz postawić mi kawę, klikając w link – POSTAW KAWKĘ AUTORCE! To pomoże mi zaplanować kolejne podróże i przygody, z których tworzę takie treści! Dziękuję:*
